Strona główna
Motoryzacja
Ferrari 348 – dane techniczne, osiągi, historia modelu
Motoryzacja Czerwone Ferrari 348 zaparkowane na malowniczym włoskim wybrzeżu podczas zachodu słońca.

Ferrari 348 – dane techniczne, osiągi, historia modelu

Data publikacji: 2026-07-29

Ferrari 348 to dziś klasyczny supersamochód z lat 1989–1995, napędzany 3,4‑litrowym V8 o mocy 300–320 KM, osiągający do 275 km/h i przyspieszający 0–100 km/h w około 5,6 s. Ten model, wyprodukowany w liczbie 8844 egzemplarzy, łączy technikę rodem z Formuły 1 z charakterystycznym stylem Pininfariny i dziś budzi ogromne emocje na rynku kolekcjonerskim – sprawdź, dlaczego właśnie 348 stało się jedną z najciekawszych bram do świata Ferrari.

Jak powstało Ferrari 348?

Wrzesień 1989 roku przyniósł ważny moment dla Ferrari – na salonie IAA we Frankfurcie publicznie pokazano następcę modelu 328. Nowe Ferrari 348 zaprojektowane przez studio Pininfarina miało przejąć rolę średniej klasy supersamochodu w gamie, plasując się pomiędzy niekochanym Mondialem a drapieżną Testarossą. Nazwa zdradzała układ napędowy: trzy cyfry odnosiły się do pojemności i liczby cylindrów – 3,4 litra i osiem garnków ustawionych w układzie V.

Samochód od razu zyskał przydomek „mała Testarossa”. Wystarczy rzut oka na boczne wloty powietrza z poziomymi żaluzjami czy tylną część nadwozia z całą ścianą kratownicy zamiast okrągłych lamp, by zobaczyć podobieństwa do większej siostry. Projektanci Pininfariny celowo nawiązywali do flagowego modelu – dzięki temu klienci dostawali bardziej przystępne cenowo Ferrari, które na ulicy wyglądało niemal jak topowa Testarossa.

Ferrari 348 wywodziło się z długiej linii poprzedników – 308 i 328 – ale technicznie było największym krokiem naprzód od lat 70. Silnik trafił wzdłużnie za kabinę, a skrzynię biegów umieszczono poprzecznie, podobnie jak w Mondialu T, co przełożyło się na lepszy rozkład mas i prowadzenie. Auto miało być bardziej „torowe” niż 328, z ostrzejszą charakterystyką i wyraźnie sportowym zawieszeniem.

Pozycja w gamie Ferrari

Na początku lat 90. gama Ferrari była ułożona bardzo prosto: na dole drabinki znajdowało się właśnie 348, pośrodku Mondial, a na szczycie królowała Testarossa z 12‑cylindrowym bokserem. 348 pełniło rolę najmniejszego i najtańszego Ferrari w ofercie, ale pod względem emocji nie ustępowało większym modelom. To w nim wielu klientów po raz pierwszy w życiu widziało charakterystyczną dźwignię zmiany biegów pracującą w metalowej bramce i analogowe zegary z czerwonym podświetleniem.

Z dzisiejszej perspektywy 348 nie uchodzi za „największe dzieło” Maranello, bo świat bardziej pamięta 288 GTO, F40 czy późniejsze F355. A jednak to właśnie ten model zamknął pewien rozdział – okres, w którym wciąż dominowała filozofia Enzo Ferrariego: najpierw silnik, reszta później. Biuro Pininfariny dbało o kształt nadwozia, ale sercem projektu pozostawał zespół napędowy ukryty za plecami kierowcy.

Jakie są najważniejsze dane techniczne Ferrari 348?

Ferrari 348 to typowy dla swojej epoki, centralnosilnikowy supersamochód segmentu sportowego z napędem na tył i manualną skrzynią biegów. Konstrukcja łączy klasyczne włoskie rozwiązania z techniką wywodzącą się z torów wyścigowych. Warto zacząć od suchej specyfikacji, bo to ona odróżnia 348 od późniejszych, bardziej skomputeryzowanych modeli.

Silnik V8 F119

Najważniejszym elementem 348 jest jednostka V8 F119. To 8‑cylindrowy silnik ustawiony w układzie V, rozwiercony przez inżynierów Ferrari na przestrzeni około dwóch dekad z pojemności 3,0 do 3,4 litra (3405 cm³). Blok ma średnicę cylindra 85 mm i skok tłoka 75 mm, a głowice kryją po cztery zawory na cylinder i rozrząd DOHC sterowany dwoma wałkami na każdą stronę. Stopień sprężania na poziomie 10,4:1 sprawia, że jednostka chętnie wchodzi na obroty i zachowuje się jak rasowy silnik wyścigowy.

Zasilaniem zajmuje się system wtrysku Bosch Motronic, który w momencie debiutu uchodził za nowoczesny, bo łączył sterowanie zapłonem z precyzyjnym dawkowanie paliwa. W typowej wersji 348 TB/TS silnik generuje 300 KM przy 7200 obr./min i 323 Nm przy 4200 obr./min. W późniejszym wariancie 348 GTB/GTS moc wzrosła do 325 KM, a moment obrotowy kształtuje się na poziomie około 321 Nm – różnice wynikają głównie z modyfikacji układu wydechowego i zarządzania silnikiem.

Silnik V8 F119 w Ferrari 348 łączy pojemność 3,4 litra, cztery zawory na cylinder i stopień sprężania 10,4:1, co pozwala uzyskać moc 300–325 KM przy ponad 7000 obr./min.

Osiągi i parametry drogowe

Na tle współczesnych hot‑hatchy dane 348 nie wydają się już szokujące, ale na początku lat 90. były biletem do absolutnej czołówki. Auto z manualną skrzynią pięciobiegową przyspiesza 0–100 km/h w około 5,6 s, a prędkość maksymalna wynosi 275 km/h. Pierwsze 400 metrów pokonuje w 13,8 s, a kilometr ze startu zatrzymanego w 24,7 s – to wartości, które do dziś budzą respekt na torze.

Typowe parametry nadwozia wskazują, że mamy do czynienia z klasycznym supersamochodem: długość 4230 mm, szerokość 1895 mm, wysokość zaledwie 1170 mm oraz rozstaw osi wynoszący 2450 mm. Masa własna w zależności od wersji waha się w przedziale 1380–1410 kg, a zbiornik paliwa mieści 95 litrów benzyny. Dzięki temu auto oferuje rozsądny zasięg w trasie, o ile ktoś ma odwagę jechać nim na dłuższe dystanse.

Nadwozie i rozwiązania techniczne

348 powstało w kilku wariantach nadwoziowych, z których każdy nastawiony był na nieco inne potrzeby kierowców. Podstawową wersją było zamknięte coupé oznaczone jako 348 TB, z twardym dachem zapewniającym największą sztywność. Uzupełnieniem stała się odmiana targa – 348 TS – z wyjmowanym panelem dachowym. W 1993 roku po face liftingu dołączyły modele 348 GTB i 348 GTS, a gama została rozszerzona o otwarte 348 Spider.

Napęd trafia zawsze na tylną oś, a pomiędzy silnikiem a kołami pracuje pięciobiegowa manualna skrzynia biegów umieszczona poprzecznie, tak jak w ówczesnym Mondialu T. Wszystkie wersje były seryjnie wyposażone w ABS, komputer pokładowy i prosty system kontroli trakcji – jak na początek lat 90. to było już bardzo zaawansowane wyposażenie bezpieczeństwa.

Jak zmieniały się wersje i odmiany Ferrari 348?

W ciągu sześciu lat produkcji Ferrari 348 przeszło drogę od debiutanckiego „małej Testarossy” po dopracowane wersje po modernizacji i limitowane edycje torowe. Jeśli spojrzeć na kalendarz, baza produkcyjna wygląda następująco: 348 TB i TS budowano w latach 1989–1993, 348 GTB i GTS w okresie 1993–1994, a Spider pozostał w ofercie do 1995 roku.

Facelifting i wzrost mocy

Rok 1993 przyniósł pierwszą istotną modernizację. Zmieniono głównie układ wydechowy i ustawienia sterownika silnika, co podniosło moc do około 320 KM w wersjach europejskich i 312 KM na rynek USA. Wraz z poprawkami mechanicznymi odświeżono także nazewnictwo – coupé przeszło na oznaczenie 348 GTB, targa stała się 348 GTS, a seria limitowana dla Ameryki Północnej otrzymała nazwę Serie Speciale.

Zmiany nie były rewolucyjne, ale wpłynęły na sposób, w jaki auto reaguje na gaz oraz na elastyczność w średnim zakresie obrotów. Kierowcy docenili też poprawki w jakości wykonania wnętrza i drobne zmiany w nastawach zawieszenia, które uczyniły 348 mniej nerwowym na granicy przyczepności.

Wersje wyścigowe i Competizione

Dla klientów o wyścigowych ambicjach Ferrari przygotowało odmianę 348 Competizione, stworzoną we współpracy z warsztatem Michelotto. W zależności od specyfikacji moc V8 wzrastała tam od około 360 aż do nawet 500 KM. Część aut dopuszczono do ruchu drogowego, choć w praktyce większość z nich pełniła rolę samochodów torowych – uczestniczyły w markowych pucharach i prywatnych zawodach.

Istniała też odmiana 348 GTC, w której szerzej wykorzystano włókno węglowe. Z tego materiału wykonano między innymi przednie i tylne zderzaki oraz drzwi. Taka dieta odchudzająca zmniejszała masę i poprawiała reakcje auta na zmianę kierunku, co sprawiało, że 348 GTC stawało się jeszcze bardziej wyostrzone niż seryjne TB i TS.

348 TB Zagato Elaborazione

Jedną z najciekawszych pobocznych gałęzi historii 348 jest 348 TB Zagato Elaborazione. W 1991 roku na salonie Geneva Motor Show studio Zagato – słynne włoskie biuro projektowe – pokazało własną interpretację tego modelu. Powstało tylko 10 egzemplarzy tej wersji, co już samo w sobie winduje ją do rangi kolekcjonerskiego rarytasu.

Zagato przeprojektowało przede wszystkim karoserię. Z przodu pojawił się charakterystyczny zderzak pozbawiony tradycyjnej atrapy chłodnicy, z czterema okrągłymi lampami, które nadały autu niemal prototypowy wygląd. Z tyłu wprowadzono nowe lampy i przemodelowany zderzak. Co ciekawe, układ napędowy pozostał seryjny – V8 F119, skrzynia i reszta mechaniki nie zostały zmodyfikowane względem standardowego 348 TB. Dzięki temu Elaborazione łączy niepowtarzalną stylistykę Zagato z typową techniką Ferrari z tamtej epoki.

Jak Ferrari 348 wypada w jeździe i na tle współczesnych aut?

Na papierze 300–325 KM i 5,6 s do setki nie robią dziś już takiego wrażenia. W 2026 roku te liczby są osiągalne dla niejednego kompaktowego hot‑hatcha, a niektóre elektryczne crossovery są jeszcze szybsze w sprincie. Ale czy suche dane są w stanie oddać charakter 348? To pytanie, które wielu pasjonatów motoryzacji zadaje sobie za każdym razem, gdy porównuje klasyki z nowoczesnymi samochodami.

W praktyce Ferrari 348 jest autem wymagającym, analogowym i brutalnie szczerym. Brak wspomagania wszędzie tam, gdzie dziś wkraczają systemy elektroniczne, powoduje, że każde dociśnięcie pedału gazu przy wysokich obrotach trzeba okupić koncentracją i świetnym wyczuciem tylnej osi. Z drugiej strony właśnie ta bezpośredniość sprawia, że przejażdżka 348 to doświadczenie nieporównywalne z jazdą nowym autem klasy średniej.

Wnętrze i ergonomia

Środek 348 to podręcznik lat 90. w wersji włoskiej. Po otwarciu drzwi pociętych rzędami żaluzji trzeba się trochę nagimnastykować, żeby opaść w fotel umieszczony bardzo nisko nad podłogą. Pozycja za kierownicą jest półleżąca, przednia szyba biegnie niemal płasko, a deska rozdzielcza przywodzi na myśl kabinę auta wyścigowego. Zegary są analogowe, z czerwonymi wskazówkami i czytelną czcionką, a w ich otoczeniu można dostrzec elementy wspólne z ówczesnymi Fiatami – choćby kratki nawiewów.

Najmocniejszym akcentem jest oczywiście metalowa bramka skrzyni biegów z polerowanego metalu. To ona w dużej mierze definiuje sposób, w jaki kierowca komunikuje się z samochodem. Każde wrzucenie biegu jest wyraźnie wyczuwalne, dźwignia przeskakuje z prowadnicy z charakterystycznym stuknięciem, a sprzęgło wymaga zdecydowanego ruchu nogi. To nie auto do „miękkiej” jazdy po mieście – 348 najlepiej czuje się na szybkich drogach i gładkim torze.

Porównanie z nowszymi Ferrari

Warto przypomnieć, że w 1991 roku szefem Ferrari został Luca di Montezemolo, który zaczął porządkować jakość wykonania i ogólną filozofię marki. Efekty tych działań dobrze widać w modelu F355, który zastąpił 348 – to tam pojawiły się rozwiązania takie jak pięć zaworów na cylinder i zautomatyzowana przekładnia F1. 348 pozostaje więc ostatnim przedstawicielem „starej szkoły”, w którym czuć jeszcze surowość epoki, zanim elektronika przejęła kontrolę nad wszystkimi podzespołami.

Z tego punktu widzenia 348 jest ciekawym pomostem między klasycznym 328 a nowszymi Ferrari. Z jednej strony wciąż widać w nim technikę rodem z lat 70., z drugiej – osiągi i prowadzenie są już jak na swoje czasy bardzo nowoczesne. To połączenie wyjaśnia, dlaczego do dziś budzi szacunek, nawet jeśli nie jest w stanie „odjechać” współczesnym hot‑hatchom na prostej.

Jaką pozycję ma Ferrari 348 na rynku kolekcjonerskim?

Produkcja Ferrari 348 zakończyła się na liczbie 8844 sztuk, co jak na realia marki z Maranello jest wynikiem stosunkowo wysokim. To nie jest hiperrzadkie auto pokroju F40, ale też nie masowy produkt – zawieszono je gdzieś pośrodku. Taka skala sprawia, że dziś 348 stanowi atrakcyjny punkt wejścia do świata Ferrari dla kolekcjonerów z Europy czy USA, którzy szukają auta z emblematem cavallino rampante, ale nie mogą pozwolić sobie na siedmiocyfrowe kwoty.

Ceny zdrowych egzemplarzy 348 TS w 2026 roku startują w Europie mniej więcej z poziomu około 60 tys. euro i potrafią przekroczyć 100 tys. euro przy przebiegach rzędu 12–15 tys. km. Wyjątkowo zachowane sztuki z minimalnym przebiegiem – jak egzemplarz z przebiegiem zaledwie 936 km – są wyceniane znacząco wyżej, bo dla kolekcjonerów liczy się nie tylko model, ale i jego historia. W świecie klasyków licznik, który prawie nie drgnął od momentu wyjazdu z fabryki, działa jak mnożnik wartości.

Ferrari 348 wyprodukowane w liczbie 8844 sztuk stało się jedną z najbardziej dostępnych dróg wejścia do świata klasycznych Ferrari, a egzemplarze z niskim przebiegiem osiągają dziś ceny przekraczające 100 tys. euro.

Przypadek Ferrari 348 z Muzeum Tamte Lata

Ciekawym przykładem wpływu historii na wartość auta jest egzemplarz przechowywany w Muzeum Tamte Lata w Zgierzu, którego właścicielem jest Rafał Pietrzak. To 348 z 1992 roku, które nigdy nie zostało zarejestrowane i przez 33 lata swojego życia praktycznie nie wyjeżdżało na drogę publiczną. Pierwszy właściciel – niemiecki przedsiębiorca budowlany – stracił prawo jazdy podczas krótkiej przejażdżki nowym autem bez tablic i ostatecznie zatrzymał samochód jako eksponat w prywatnej kolekcji Ferrari.

Przez dekady auto było jedynie „przewietrzane” na terenie prywatnej posiadłości z pałacem i halą pełną samochodów. Po sprowadzeniu do Polski trafiło na kompleksowy serwis do specjalistycznego warsztatu, gdzie odświeżono układ wtryskowy, świece i przewody, starając się przy tym nie naruszyć oryginalnego stanu. Do dziś 348 ze Zgierza jeździ na tych samych oponach założonych w fabryce ponad 30 lat temu, a w zbiorniczku spryskiwaczy nadal znajduje się fabryczny płyn, którego właściciel pilnuje niczym relikwii.

To auto jest nie tylko mechanicznie wyjątkowe. Razem z nim zachowały się fabryczne bezpieczniki i żarówki, skórzana teczka z dokumentacją serwisową i wybitym numerem seryjnym, inicjałami pierwszego właściciela oraz dodatki w stylu eleganckiego przycisku do dokumentów. Dla kolekcjonera takie detale tworzą „kapsułę czasu” – kompletny zestaw, który pozwala cofnąć się do 1992 roku w najdrobniejszych szczegółach.

Rynek a użytkowanie

Egzemplarze „bez przebiegu” rodzą jednak pytania: czy z auta, które całe życie stało, można normalnie korzystać? Każdy kilometr zbija wartość, a jednocześnie brak jazdy oznacza ryzyko degradacji gum, uszczelek czy płynów. Przypadek 348 z Muzeum Tamte Lata pokazuje kompromis – samochód wciąż pozostaje niezarejestrowany, ale regularnie uczestniczy w wydarzeniach motoryzacji klasycznej, pokonując krótkie odcinki między lawetą a miejscem ekspozycji.

Tego typu sztuki to w praktyce duże „resoraki” dla dorosłych – auta do podziwiania, a niekoniecznie do agresywnej jazdy. Dla wielu kolekcjonerów to w pełni logiczny wybór. Kto chce jeździć, wybiera Ferrari 348 z większym przebiegiem, po pełnym serwisie i bez obsesji na punkcie oryginalnego płynu w spryskiwaczu. Kto chce własną kapsułę czasu z początku lat 90., szuka właśnie takich egzemplarzy jak ten ze Zgierza.

Jakie są odmiany techniczne TB i GTB?

Na koniec warto zestawić podstawowe dane techniczne dwóch najważniejszych wersji zamkniętych: 348 TB i późniejszej 348 GTB. Obie korzystają z tej samej jednostki V8 F119, ale różnią się nieco mocą maksymalną oraz drobnymi detalami konstrukcyjnymi po modernizacji z 1993 roku.

Parametr Ferrari 348 TB Ferrari 348 GTB
Silnik V8 3,4 l (3405 cm³), 4 zawory/cyl., DOHC V8 3,4 l (3405 cm³), 4 zawory/cyl., DOHC
Moc maksymalna 300 KM (220 kW) przy 7200 obr./min 325 KM (239 kW) przy 7200 obr./min
Moment obrotowy 323 Nm przy 4200 obr./min 321 Nm przy 4200 obr./min
Prędkość maksymalna 275 km/h 275 km/h
Przyspieszenie 0–100 km/h 5,6 s 5,6 s

Różnice w specyfikacji TB i GTB mogą na papierze wydawać się niewielkie, ale w świecie klasyków takie niuanse mają znaczenie. Dla jednych najważniejsza jest „pierwsza seria” z charakterystycznym, bardziej surowym charakterem. Dla innych bardziej atrakcyjna będzie dopracowana GTB z wyższą mocą i poprawioną jakością wykonania.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czym jest Ferrari 348 i z jakiego okresu pochodzi?

To klasyczny supersamochód z lat 1989–1995, napędzany 3,4‑litrowym silnikiem V8 i produkowany w liczbie 8844 egzemplarzy.

Jakie osiągi oferuje model 348?

W zależności od wersji rozwija 300–325 KM, przyspiesza 0–100 km/h w około 5,6 s i osiąga maksymalnie około 275 km/h.

Na czym polegała konstrukcja napędu i układu mechanicznego 348?

Silnik V8 umieszczono poprzecznie za kabiną z pięciobiegową manualną skrzynią montowaną poprzecznie, a napęd przenoszony jest na tylną oś.

Jakie były główne różnice między 348 TB a 348 GTB?

Obie mają ten sam silnik 3,4 l V8, lecz GTB po modernizacji miała wyższą moc (około 325 KM) przy podobnych parametrach osiągów.

Jakie warianty nadwozia oferowano dla 348?

Dostępne były coupé (TB/GTB), wersje targa (TS/GTS) oraz otwarty Spider, a także specjalne edycje po faceliftingu i odmiany torowe.

Co wyróżnia silnik V8 F119 zastosowany w 348?

To 3,4‑litrowa jednostka z czterema zaworami na cylinder i układem DOHC, charakteryzująca się wysokimi obrotami i stopniem sprężania 10,4:1.

Jak 348 wypada w porównaniu z nowszymi samochodami?

Na papierze jego parametry dziś nie szokują, ale wrażenia z jazdy są bardzo surowe i bezpośrednie, co odróżnia go od zautomatyzowanych, nowoczesnych aut.

Jaka jest pozycja Ferrari 348 na rynku kolekcjonerskim i jakie są orientacyjne ceny?

To stosunkowo dostępne Ferrari dla kolekcjonerów, a ceny zadbanych egzemplarzy w 2026 roku zaczynają się od ok. 60 tys. euro i mogą przekraczać 100 tys. euro za wyjątkowe sztuki.

Redakcja mrshine.pl

Zespół redakcyjny mrshine.pl to prawdziwi pasjonaci motoryzacji. Uwielbiamy dzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem, sprawiając, że świat samochodów staje się prostszy i bardziej zrozumiały dla każdego fana czterech kółek.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?